„Mama, Tata i Ja” czyli rodzinny piknik w Szonowicach

Pikniki rodzinne z okazji Dnia dziecka zapisały się na stałe w kalendarz imprez organizowanych przez Przedszkole Samorządowe w Rudniku. Tego roku gospodarzem święta była filia rudnickiego przedszkola w Szonowicach. Celem imprezy była oczywiście dobra rodzinna zabawa, zachęcanie rodziców do wspólnych zabaw ze swoimi dziećmi, a także dostarczenie uczestnikom pikniku wielu okazji do radości, śmiechu i dobrego humoru. Pogoda w tym dniu wyjątkowo sprzyjała, słońca nikomu nie zabrakło. Były jak co roku występy sceniczne przedszkolaków, słodki poczęstunek i mnóstwo dobrej zabawy w duchu współzawodnictwa i sportowej rywalizacji. W miłej atmosferze czas pikniku szybko minął. Z imprezy pozostało wiele fotografii, dzięki czemu wspaniała zabawa i niecodzienna atmosfera zostaną na długo w pamięci wszystkich uczestników tego spotkania.

 

Piknik w Ligocie Książęcej

To już kolejna inicjatywa lokalna, którą udało się zorganizować dzięki współpracy mieszkańców Ligoty Książęcej. Mieszkańcy wsi zostali zaproszeni przez Sołtysa p. Norberta Serzisko i Radę Sołecką do wspólnego spędzenia czwartkowego popołudnia Bożego Ciała na Pikniku. Celem Pikniku było podziękowanie mieszkańcom za pracę przy budowie ołtarzy i chodników na Boże Ciało. Ale też integracja mieszkańców, w ten dzień przypadał akurat Europejski Dzień Sąsiada, a następny dzień – 1 czerwca to Dzień Dziecka. Mieszkańcy zaproszenie chętnie przyjęli, zabrali swoich bliskich, sąsiadów i dobry humor. Witając zebranych Sołtys podziękował wszystkim, którzy włączyli się w te przygotowania. Otóż piknik poprzedzony był wcześniejszą ranną pracą przy montowaniu ołtarza i chodników, w którą mieszkańcy włożyli wiele pracy i serca. A jeszcze wcześniej przez kilka dni odbywały się spotkania podczas których wspólnie opracowywali wygląd ołtarza i go budowali, dzielili się zadaniami, oceniali swoje zasoby i możliwości. Piękna słoneczna pogoda, kawa z sąsiadem, pyszny kołacz i grilowana kiełbasa wprawił wszystkich uczestników w dobry nastrój, ku uciesze organizatorów. Organizatorzy nie zapomnieli o dzieciach: były dla nich soki i lody. Okazało się, że praca z ludźmi i dla ludzi daje dużo satysfakcji i motywuje do podejmowania następnych zadań. „Duch współpracy” obudzony i z pewnością owocuje zwykłą dobrosąsiedzką życzliwością, pomocą i wsparciem .Spotkania pod chmurką to doskonały pomysł na spędzanie czasu wolnego. Placyk spotkań rozbrzmiewał gwarem i śmiechem kilka godzin.(więcej zdjęć na stronie www.lubowice.pl)

Autor materiału i fotografii – Ewa Porwal.

Festyn Rodzinny na pograniczu polsko-czeskim

Zespół Szkolno Przedszkolny w Brzeźnicy wspólnie z czeskimi sąsiadami przez szereg ostatnich miesięcy prowadził działania projektowe pn. „Poznajmy się”. Jednym z założonych w projekcie działań była organizacja Festynu Rodzinnego, który odbył się na szkolnym boisku w Brzeźnicy 1.06.2018 r. Zabawy rozpoczęły się o godzinie 11:00. Organizatorzy zapewnili uczestnikom wiele atrakcji, świetnej zabawy i niezapomnianych wrażeń.

Biesiada przy starym młynie.

Jak co roku Łubowickie Towarzystwo Eichendorffa organizuje tradycyjną śląską biesiadę przy starym młynie w Brzeźnicy. W tym roku przypada już XI rocznica poświęcenia zabytkowego młyna wodnego na brzeźnickim Wygonie. W programie występy artystyczne oraz poczęstunek. Impreza objęta jest patronatem Wójta Gminy Rudnik, a odbędzie się w niedzielę 1 lipca 2018r.

Z wycieczką do Wojsławic

W dniu 25 maja członkowie Klubu Seniora planują wyjazd do Wojsławic.
Gdzie to jest i dlaczego właśnie tam?
Wojsławice położone są 50 km na południe od Wrocławia i 2 km na wschód od historycznej Niemczy, na obszarze chronionego krajobrazu Wzgórz Strzelińsko-Niemczańskich. Kompleks parkowo-pałacowy usytuowany jest przy wojsławickim potoku w malowniczej kotlinie, na północnych stokach Wzgórz Dębowych na wysokości 213−320 m n.p.m. jest położone Arboretum w Wojsławicach. Teren parku przecinają dwie nieckowate doliny, przebiegające w kierunku wschód − zachód. Ich środkiem przepływają niewielkie, okresowe strumyki. Na ich bazie utworzono kilka stawów przegrodzonych groblą oraz zbudowano niewysokie progi wodne, które niewątpliwie poprawiają warunki mikroklimatyczne dla roślin. W Wojsławicach panuje łagodny klimat przedgórski, ale dość częste występują gwałtowne burze, zwłaszcza wiosną i latem. Warunki fizjograficzne, specyficzny mikroklimat, wysoka wilgotność powietrza, długo zalegający śnieg oraz sporadycznie występujące wiosenne przymrozki i żyzna gleba sprzyjają uprawie wielu gatunków roślin rzadko spotykanych w innych regionach Polski. W 1559 r. książę brzeski Jerzy II wykupił od miasta Wojsławice wraz z kilkoma wsiami i wybudował tu książęcy folwark oraz dwa duże ogrody. Folwark najprawdopodobniej przetrwał na tym samym miejscu do naszych czasów. W tym samym okresie przy parku wzniesiono pałac, przebudowany na przełomie XIX i XX w., który uległ zniszczeniu w latach 60. XX w.
W 1977 r. Komisja Ogrodów Botanicznych i Arboretów w Polsce nadała parkowi w Wojsławicach rangę Arboretum, a w 1983 r. cały obiekt (blisko 5 hektarów) wpisano do rejestru zabytków kultury. Od 1988 r. Arboretum w Wojsławicach jest filią Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Wrocławskiego – obie instytucje połączyły się po prawie stu latach od pierwszych kontaktów Fritza von Oheimba z Ogrodem we Wrocławiu, któremu w 1890 r. przekazał kilka swoich pierwszych różaneczników. Powierzchnię Arboretum systematycznie powiększano − w 1990 r. przyłączono 5 hetarów nowych gruntów, w 2005 r. wynosiła już 62 hektary. Nadal rekonstruuje się stawy i cieki wodne, zakłada systemy nawadniające, wytycza nowe alejki, a przede wszystkim sadzi wiele roślin, dzięki czemu ich liczba zwiększyła się w ostatnich latach wielokrotnie. Wszystkie okazy roślin posiadają szczegółową dokumentację, etykiety informacyjne, a unikaty specjalne tablice opisowe. Arboretum nadal służy nauce oraz tysiącom gości, których przyciąga tu bujna przyroda i  największe w Polsce kolekcje: Narodowa Kolekcja Historycznych Odmian Różaneczników (Rhododendron) Rasy Łużyckiej, bukszpanów (Buxus) i największa w Europie kolekcja liliowców (Hemerocallis). Zapowiada się więc bardzo ciekawa wyprawa, na którą zapraszają organizatorzy z Modzurowa. Wójt Gminy Rudnik Alojzy Pieruszka objął imprezę swoim patronatem.

Konkurs fotograficzny „Przedsiębiorczość wiejska”

Miło nam poinformować, że Fundacja na rzecz Rozwoju Polskiego Rolnictwa ogłosiła I edycję konkursu fotograficznego, dotyczącego polskiego rolnictwa i obszarów wiejskich. Tematem konkursu jest „Przedsiębiorczość wiejska”.

Podstawowe informacje na temat konkursu:

Cele konkursu:

  1. promocja przedsiębiorczości na obszarach wiejskich;
  2. promocja fotografów oraz osób zajmujących się tematyką wsi;
  3. promocja fotografii dokumentującej polską wieś;
  4. wzbogacenie publicznej debaty na temat polskiej wsi.

Zgłaszanie prac do konkursu:

  1. Prace do konkursu mogą być zgłaszane wyłącznie przez ich autorów.
  2. Za pracę fotograficzną przyjmuje się zdjęcia pojedyncze, jak i zestawy.
  3. Zestaw może zawierać do 10 zdjęć. Każdy uczestnik konkursu może przedstawić do konkursu maksymalnie trzy prace.

Data przyjmowania zgłoszeń: 30 kwietnia 2018

Ogłoszenie wyników: do 15 maja 2018

Poprawnie przygotowany komplet dokumentów składa się z:

  1. Odbitek na papierze fotograficznym o długości krótszego boku wynoszącej min. 20 cm
  2. Pracy w wersji elektronicznej na dowolnym nośniku (format zdjęć: JPG, dłuższy bok max 2600 pikseli, rozdzielczość 300 dpi);
  3. Kompletnie wypełnionej „Karty zgłoszeniowej” dostępnej w wersji elektronicznej na stronach internetowych Organizatora: www.fdpa.org.pl

Nagrody:

  • I miejsce – 2 000 zł
  • II miejsce – 1 000 zł
  • III miejsce – 500 zł

Regulamin i wymagane dokumenty dotyczące konkursu znajdują się na stronie internetowej organizatora www.fdpa.org.pl oraz są dostępne w formie wydruku w siedzibie Fundacji na rzecz Rozwoju Polskiego Rolnictwa, ul. Gombrowicza 19, 01-682 Warszawa. Dodatkowych informacji na temat konkursu udziela: Sylwia Konopacka-Bąk, e-mail: konkurs@fdpa.org.pl  tel. 695 116 110; 22 864 03 90; fax 22 864 03 61.

Warsztaty kulinarne

Dwie gospodynie z Koła Gospodyń Wiejskich w Szonowicach „Wioskowe Trio” starają się o udział w ogólnopolskich warsztatach kulinarnych organizowanych przez Fundację: Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej oraz Polską Izbę Produktu Regionalnego i Lokalnego. Warsztaty organizowane są w ramach operacji: „Lokalnie, regionalnie i tradycyjnie – wiem co zjem”. Operacja skierowana jest do członkiń Kół Gospodyń Wiejskich, działających na terenie 9 województw. Na województwo śląskie przewidziano
12 miejsc. Dla uczestniczek przewidziany jest dwudniowy, bezpłatny pobyt w Centrum Współpracy Międzynarodowej w Grodnie koło Międzyzdrojów. Celem warsztatów jest poszerzenie wiedzy i kompetencji. Uczestnicy poszerzą wiedzę nt. dziedzictwa kulinarnego swojego regionu, dowiedzą się, jak wyszukiwać, identyfikować i promować lokalne i regionalne produkty, jak funkcjonują krótkie łańcuchy żywności oraz wymienią się swoimi doświadczeniami w zakresie przygotowywania lokalnych produktów. Poznają również możliwości legalnej sprzedaży lokalnej żywności w ramach sprzedaży i dostaw bezpośrednich. Warsztaty kulinarne poprowadzą znani szefowie kuchni. W przypadku dofinansowania operacji ze środków KSOW projekt będzie zakładał dodatkowo promocję produktów z danego regionu wśród lokalnej społeczności. Uczestnicy przeprowadzą warsztaty kulinarne w szkołach oraz będą uczestniczyli w lokalnych dożynkach. Koszty związane z zakupem produktów oraz z dojazdami zostaną pokryte przez Fundację.

Kartograficzna uczta w raciborskim muzeum

„Ziemia raciborska. Dawne mapy- źródła historii”; to tytuł otwartej dziś w Raciborzu tematycznej wystawy prezentującej kunszt dawnej sztuki kartograficznej związanej z ziemią raciborską. Dawne mapy urzekają tajemniczą nutką niespełnionych przygód, zachwycają kunsztem i precyzją wykonania. Są łącznikiem pomiędzy teraźniejszością, a historią sprzed wieków. Tworzone ręcznie, czasem latami, te małe dzieła kartograficznej sztuki wymagały od autorów dużej wiedzy i solidnego warsztatu. Prezentowana dziś w raciborskim muzeum kolekcja to ponad 40 map powstałych na przestrzeni XVI – XX w, wykonanych w warsztatach kartograficznych niemalże całej Europy. Jedne o małej przydatności merytorycznej nadrabiają piękną grafiką i artystyczną wręcz oprawą, inne imponują ilością detali i szczegółowych informacji. Na wszystkich jednak znajdziemy Racibórz i okoliczne miejscowości.  Jedną z najstarszych prezentowanych map jest OBRAZ ŚLĄSKA, 1581 r. wykonany na podstawie mapy Martina Helwiga z 1561 r.
Martin Helwig (1516-1574) pochodził z Nysy. Studiował w Wittenberdze, a później na Uniwersytecie Jagiellońskim. Następnie przyjechał do Wrocławia. Na zlecenie wrocławskiego rajcy miejskiego i mecenasa Nicolausa Rehdigera sporządził w 1561 pierwszą nowoczesną, jak na tamte czasy, mapę Śląska;Tabula geographica sive mappa Silesiae;. Mimo, że opracowana została na potrzeby szkoły i oparta na własnych pomiarach Helwiga, mapa jest dość dokładna. Dziś znanych jej 14 wydań. Aż do XVIII wieku stanowiła podstawowe źródło informacji kartograficznej o Śląsku i była wzorem dla kolejnych wydawnictw, stąd też często nazywana jest matką wszystkich map Śląska. Mapa Helwiga była znana także poza granicami Śląska. Przez ponad dwieście lat europejscy kartografowie wykorzystywali ją jako podkład dla swoich opracowań. Wszystkie zaprezentowane na dzisiejszej wystawie mapy pochodzą z zasobów Działu Historii oraz Biblioteki Muzeum w Raciborzu.

(więcej…)

„Dom i Tradycje” – tematem przewodnim przyświecającym VI konferencji organizowanej w Raciborzu przez Stowarzyszenie Rodzin Zastępczych „Przyjazny Dom”

17 kwietnia br. na Zamku Pistowskim w Raciborzu spotkali się wszyscy Ci, którym nie pozostaje obojętny los dzieci, które z różnych powodów nie mogą wychowywać się w swoich rodzinach biologicznych. Spotkanie rodzin zastępczych, kandydatów na rodziców oraz instytucji wspierających pieczę zastępczą było okazją do wymiany doświadczeń oraz promocją niełatwego rodzicielstwa zastępczego. Gości przybyłych na Zamek Piastowski w Raciborzu przywitali: Irma Kruppa Prezes Stowarzyszenia Rodzin Zastępczych „Przyjazny Dom” oraz Henryk Hildebrandt dyr. Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Raciborzu, otwarcia w imieniu starosty dokonał wicestarosta Marek Kurpis. Prowadzenia i moderacji spotkania podjęła się Karina Musioł – przyjaciel stowarzyszenia „Przyjazny Dom” oraz Kierownik Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bierawie. Wśród prelegentów znaleźli się: dr Kornelia Lach specjalistka edukacji regionalnej, mgr Danuta Hryniewicz od lat pracująca z rodzinami zastępczymi, mgr Dorota Krężlewicz-Skorbot certyfikowany trener resocjalizacji oraz przedstawiciel rodzin zastępczych Krystian Bieniek. Wprowadzeniem do cyklu wykładów był występ dzieci i młodzieży stowarzyszenia w spektaklu „Jak to downiej u nas bywało”. Na widowni zasiedli zaproszeni goście oraz wykładowcy i młodzież raciborskiej PWSZ. Obecnie w powiecie raciborskim pieczę nad małoletnimi wychowankami sprawuje 120 rodzin zastępczch, w których opiekę zanlazło ponad 250 dzieci. Ponad 100 dzieci przebywa w 3 placówkach opiekuńczo wychowawczych w Rudach, Pogrzebieniu i Kuźni Raciborskiej. W Samborowicach i Cyprzanowie swoją działalność prowadzą Regionalne Placówki Opiekuńczo-Terapeutyczne. Są to kameralne domy dziecka, w których poza opieką, wychowaniem i edukacją zapewnia się dzieciom także terapię. Najwięcej dzieci przebywa w rodzinach zastępczych gdzie warunki rozwoju są najbardziej zbliżone do rodzin tradycyjnych. „Starostwo, Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie, cały system wsparcia pieczy i opieki zastępczej dokładają wszelkich starań by przebywający poza swoimi rodzinami biologicznymi małoletni mogli wzrastać, korzystać z edukacji i rozwijać swoje możliwości z dala od swoich biologicznych rodzin” mówił otwierając konferencję wicestarosta Marek Kurpis. Dawne rodzinne i społeczne tradycje wspominała w swoim wykładzie dr Kornelia Lach zwracając szczególną uwagę na wartość tradycyjnego przekazu treści kulturowych w dawnych rodzinach wielopokoleniowych. „Kultura ludowa potrzebna jest w naszych społecznościach i naszych rodzinach bowiem człowiek, a zwłaszcza, człowiek młody potrzebuje zakorzenienia, sacrum, potrzebuje norm dających poczucie bezpieczeństwa”. Aby mierzyć drogę przyszłą, trzeba wiedzieć skąd się wyszło, te przytoczone na koniec słowa Cypriana Kamila Norwida, miały uświadomić słuchaczom wielkie znaczenie przeszłości – która powinna stać się dla nas drogowskazem, wartością do budowania dobrych przyszłych relacji niezależnie w jakim miejscu i okolicznościach się znajdziemy. Nie zawsze przychodzi to łatwo. Inaczej buduje się relacje w rodzianch biologicznych, a inaczej, trudniej w rodzinach zastępczych. Pani mgr Danuta Hryniewicz wieloletni praktyk współpracujący z środowiskiem instytucji i rodzin pieczy zastępczej w swoim wykładzie podkreślała wielokrotnie, że bez korzeni dzieci nie rozwiną skrzydeł. Dla porównania podała przykład drzew, które nie ostoją się bez solidnego systemu korzeniowego. Co jest tą kotwicą, korzeniem dla młodego człowieka? Ano rodzina z całym tradycyjnym przekazem. Stanowią one wzorce do naśladowania w przyszłości i kształtują młode charaktery. To tradycja nadaje spokojny rytm życia rodzinnego i społecznego, ma ogromną wartość wychowawczą oraz, co najważniejsze daje poczucie bezpieczeństwa. Im bardziej nowoczesne i dynamicznie rozwijające się społeczeństwo tym więcej problemów natury psychicznej w takiej społeczności. Brak czasu na zwyczajne ludzkie relacje, brak kultywowania tradycji, brak zakorzenienia i wzorców powoduje pewną pustkę której niczym nie da się zastąpić. Szanujmy więc i pielęgnujmy to co otrzymaliśmy od naszych rodziców i wychowawców, nie szczędźmy trudu i wysiłku w przekazywanie tego naszym dzieciom i młodym pokoleniom. Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości, staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości, a tego byśmy z pewnością nie chcieli.